Fish & chips, czyli lunch po angielsku

Dopełniam obietnicy o kontynuacji posta o ziemniakach i frytkach. I przepraszam was, że musicie wykazywać nie lada cierpliwość! Blog ginie gdzieś między jednymi a drugimi zakupami w przygotowywaniu wyprawki dla maleństwa, które wkrótce przestanie terroryzować mój pęcherz oraz remontem, który z kolei jest wrogiem nr 1 porządku w moim domu. Ale zapraszam was do lektury! […]

Bajka o ziemniaku

Dzisiejszy wpis jest pierwszą częścią kulinarnej analizy angielskiego klasyka, który zapewne jako pierwszy przychodzi na myśl osobom pytanym o sztandarowe danie kuchni tego kraju – ryba z frytkami. Choć frytki kojarzą nam się raczej z ociekającym tłuszczem fast-foodem, to jednak można uczynić z nich naprawdę wartościowy dodatek do obiadu – nawet dietetycznego! Zanim jednak zaprezentuję […]

Bulgur!

Choć świat zwariował na punkcie hasła „gluten-free” i dań spod kategorii „bez pszenicy”, to jednak wierzę, że spora część z Was nie wkroczyła z tym zbożem na ścieżkę wojenną i skusi się na miłą odmianę dla powtarzanych ostatnio do znudzenia jaglanek i owsianek. Znacie bulgur? Ja nie znałam. Aż nie wypada się przyznawać, gdyż na […]